Znamy już odpowiedzi TSUE na pytania zadane przez Sąd Okręgowy w Gdańsku (C-19/20)

Poznaliśmy stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-19/20, które jest niejako wstępem do zbliżającej się wielkimi krokami uchwały Sądu Najwyższego, którego posiedzenie wyznaczono na 11 maja.

Jak orzeczenie TSUE wpłynie na sytuację frankowiczów?

Dzisiejsze orzeczenie – choć nie wyjaśniło wszystkich wątpliwości dotyczących spraw frankowych – przyniosło odpowiedzi na ważne pytania odnoszące się do wszystkich umów „frankowych”. Pozwoli ono również wystąpić z powództwem przeciwko bankowi mniej zdecydowanym klientom dawnego GE Money Bank (obecnie Bank BPH S.A.), posiadaczom kredytów denominowanych GE Money Bank (obecnie PEKAO S.A.) oraz klientom DNB Bank.

Czego dowiedzieliśmy się z orzeczenia Trybunału?

W odpowiedzi na zadane przez Sąd Okręgowy w Gdańsku pytania, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że:

  • Tzw. aneks antyspreadowy nie zmienia charakteru umowy, a co za tym idzie kredytobiorcy, którzy od 2011 roku mieli możliwość zawarcia takiego aneksu, nie tracą możliwości dochodzenia swoich roszczeń. Sam fakt zawarcia aneksu „nie uzdrawia” umowy i nie może stanowić argumentu banku o zgodności z prawem umowy.
  • Na drugie z pytań (szczególnie istotne dla posiadaczy kredytów w byłym banku GE Money i DNB Bank), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział, że nie można usunąć jedynie części klauzuli dotyczącej stosowania w umowie średniego kursu NBP. Rozwiązanie to było forsowane przez banki i nazywało się „zasadą niebieskiego ołówka”, gdzie można było usunąć część klauzuli, natomiast druga część obowiązywała nadal. Dzięki takie odpowiedzi cała klauzula powinna zostać usunięta.
  • Nawiązujące do pytania pierwszego pytanie trzecie dotyczyło ustawy antyspreadowej. Zgodnie z odpowiedzią trybunału ustawa antyspreadowa nie stoi na przeszkodzie wyeliminowaniu nieuczciwych postanowień.
  • W przypadku pytania czwartego pozostaje pewien niedosyt, ponieważ TSUE nie odpowiedział na pytanie dotyczące wynagrodzenia za kapitał, natomiast pozostawił ten aspekt sądowi krajowemu.
  • W odpowiedzi na pytanie piąte Trybunał orzekł, że to w gestii sądu krajowego, który stwierdza nieuczciwy charakter warunków umowy, należy poinformowanie konsumenta o konsekwencjach prawnych, jakie mogą pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności umowy, niezależnie od tego, czy konsument reprezentowany jest przez pełnomocnika profesjonalnego. Pytanie wprost nie dotyczy faktu, czy bank może pozwać kredytobiorcę za bezumowne korzystanie z kapitału.

Odpowiedzi TSUE a ich możliwy wpływ na polskie orzecznictwo

Stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, choć przydatne i korzystne z punktu widzenia kredytobiorcy, nie odpowiada w całości na postawione pytania. Mimo tego jest kolejnym znaczącym krokiem w ochronie praw konsumenta.

Samo orzeczenie nie narzuca konkretnych rozwiązań, natomiast dosyć wyraźnie wskazuje ścieżkę wyrokowanie dla polskich sądów, na które to został przeniesiony ciężar ponoszenia decyzji.

W naszej ocenie, kredytobiorcy związani umowami dawnego GE Money i DNB Bank powinni zastanowić się nad skierowaniem spraw do sądu, ze względu na trafne „instrukcje” przekazane przez TSUE sądom krajowym, które pozwolą rozstrzygnąć jedną z kluczowych kwestii zawartych w treści umowy. Mając na uwadze powyższe, linia orzecznicza sądów w sprawach frankowych powinna nadal umacniać się w kwestii ochrony konsumentów i z każdym zapadłym wyrokiem stawać się coraz trwalsza.